Wkurzyć Ruskich

Do naPiSania niniejszej notki skłoniła mnie akcja „Polskie Radio z Gruzją”. Nie chcę tutaj zbyt wiele miejsca poświęcać mojemu stosunkowi do konfliktu w Osetii, chciałbym tylko zwrócić uwagę na pewną ogólną tendencję, widoczną w polskich mediach, zdaje się, że zwłaszcza w Polskim Radiu, w tym mojej ulubionej „Trójce”.
Tendencję tą można streścić następująco: jeśli tylko jest jakaś okazja, żeby wkurzyć Ruskich, doprowadzić ich do białej gorączki i zrobić im wbrew, to polskie media ochoczo z tego korzystają. W czasie drugiej wojny w Czeczenii, choć już po oficjalnym jej zakończeniu, gdy media zaczęły donosić o trwających wciąż działaniach wojennych na terenie republiki (pamiętacie to jeszcze?), w Polsce odbył się festiwal kultury czeczeńskiej w Pałacu Kultury, a rok później na trasie Tłuszcz – Warszawa ruszył Czeczeński Wehikuł Kultury. Tymczasem całkiem możliwe, że reszta świata nie podziela przekonania, że Czeczeni są „tymi dobrymi facetami” – widziałem amerykański film (tytuł bodajże Przeczucie), w którym Czeczeni są przedstawieni jako islamscy fundamentaliści i terroryści, którzy chcą skazić jakieś amerykańskie miasto na 100 lat. Polacy są wprawdzie skłonni (po ataku na teatr na Dubrovce i szkołę w Biesłanie) przyznawać, że niekiedy Czeczeni przesadzają ze stosowanymi metodami, ale nie z pobudek fundamentalistycznych, a narodowowyzwoleńczych. A dla Polaka to kolosalna różnica.
O skłonności do traktowania przez Polaków Rosji we wszystkich konfliktach, w jakie się uwikła, jako „naszego wspólnego wroga”, świadczy też ogromne poparcie udzielone przez Polaków „pomarańczowej rewolucji” na Ukrainie. To nic, że po wygranej rozpadła się na stronnictwa (J. Tymoszenko i W. Juszczenki), tak jak stało się po 1989 z „Solidarnością” (choć w mniej „hardkorowej” wersji – może dlatego, bo elektorat prorosyjski w Ukrainie jest większy od „betonowego elektoratu” postkomunistycznej sklerozy w Polsce). Ważnie, że są antyrosyjscy.
Nie można też zapomnieć o pomocy moralnej (bo z kasą krucho) dla opozycji białoruskiej oraz koncercie antyłukaszenkowskiego zespołu muzycznego w Studiu im. Agnieszki Osieckiej.
Wreszcie – wojna w Osetii. W polskich mediach praktycznie nie pojawia się informacja, że to armia gruzińska zajęła Osetię jako pierwszą. Abstrahując od tego, że fakt ten nie przesądza całkowicie o słuszności rosyjskiego najazdu, jest to pominięcie dość poważnego wątku debaty publicznej.
Co ciekawe, niechęć do Rosji łączy się u Polaków z sympatią do Rosjan. W okresie największego natężenia kampanii wyborczej Trójka zorganizowała dającą nieco wytchnienia od politycznych emocji akcję „Trójka przekracza granicę”, podczas której wysłano Michała Żakowskiego do Indii, Dariusza Rosiaka do Afryki, Wojciecha Cejrowskiego do Ameryki Południowej, oraz… Dymitra Strielnikowa do Rosji. Relacje z Rosji były jednymi z najbardziej popularnych, a wszyscy dzwoniący do studia słuchacze deklarowali swoją sympatię do Rosjan. Może szeregowi Rosjanie postrzegani są przez Polaków jako ofiary bezdusznego reżimu Putina i Miedwiediewa, a tym samym są po stronie „nasi”?…

Reklamy

Tagi: , , , , , ,

Komentarze 2 to “Wkurzyć Ruskich”

  1. vertok Says:

    Choć jestem rusofobem, akurat my mamy do tego prawo, to też mnie nieco zdziwiło to marginalizowanie gruzińskiego „wkładu” w wojnę. Nawet jeśli pisano, że pierwsi byli Gruzini to dodawano albo że to rosyjska prowokacja albo że Gruzini odbijają swoje terytorium. Wszystko aby osłabić ten argument „Gruzini zaczęli wojnę”.

    Ja akurat nie uważam zwykłych Rosjan za ofiary Miedo-Putina, oni są skażeni sowieciarstwem i większości pasuje takie wielkoruskie autorytarne podejście jakie ma Miedoputin. Możemy być biedni, poniewierani i żyć w syfie byle Sowiety były potęgą. Sami tego chcieli.

  2. psoras Says:

    W zasadzie od początku wiedziałem, że to słaby argument. Zastanawiałem się po prostu, co się za tym kryje. Panslawizm jakiś podświadomy?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: