Nie wierzę w globalne ocieplenie

Pewna stronka twierdzi o globalnym ociepleniu:

Mamy tu przypadek, gdy logiczne rozumowanie, oparte na sprawdzonych faktach doświadczalnych, prowadzi do fałszywych wniosków. Może tak być tylko wtedy, gdy fakty i wnioskowanie dotyczą zjawiska, którego nie rozumiemy. Tak właśnie jest w przypadku klimatu na Ziemi.

Obserwacje geologiczne i paleobiologiczne dowodzą, że klimat na Ziemi zawsze podlegał dużym wahaniom. Od ponad dwóch milionów lat panuje zimny klimat podobny do obecnego, z czapami lodowymi wokół biegunów. Rozmiary lodowych czap zmieniają się w rytmie wyznaczonym przez nieznane nam przyczyny. Czapy są duże w okresach nazywanych glacjałami (glacjalny = lodowy) i maleją w okresach cieplejszych, tzw. interglacjalach. Glacjały były około 10 razy dłuższe niż interglacjały, których czasy trwania wynosiły tylko kilkanaście tysięcy lat. Obecny interglacjał liczy sobie już ponad 10 tysięcy lat, a więc można się spodziewać, że wkrótce arktyczne lody znów ruszą w stronę Warszawy, Londynu i Moskwy. Jest to racjonalne przypuszczenie, bo nie ma powodu do oczekiwań, że trwający ponad 2 miliony lat cykl glacjałów i interglacjałów akurat teraz dobiegł końca.

Stosunkowo niewielkie ale wyraźne zmiany klimatu występowały także podczas obecnego interglacjału. W czasach rozkwitu państwa rzymskiego klimat był ciepły i wilgotny a w okresie wędrówki ludów wystąpiło oziębienie. Średniowiecze z kolei przyniosło tak duże ocieplenie, że Wikingowie mogli założyć całoroczne osiedla na wybrzeżach Grenlandii. Po tym ostatnim ociepleniu klimat znów się oziębił i to tak znacznie, że w siedemnastym wieku zdarzały się tak ostre zimy, że Bałtyk zamarzał od brzegu do brzegu. Można się domyślać, że niewielkie ale zauważalne obecnie ocieplenie jest kolejnym epizodem klimatycznej gry, której zasad nie rozumiemy.

Zmiany klimatu w ubiegłych wiekach odbywały się bez udziału człowieka i jego gospodarczej aktywności, a więc nie ma podstaw do twierdzenia, że obecnie ludzka działalność jest jedynym czynnikiem decydującym o klimacie. Ekowojownicy bardzo niechętnie przyjmują do wiadomości, że klimat zmieniał się bez udziału ludzi a nawet próbują zaprzeczać, że w minionym tysiącleciu były duże wahania klimatu. Popełniają tym samym duże i kompromitujące ich kłamstwo.

Istnieje niestety duża grupa sponsorowanych przez ONZ uczonych, którzy szerzą fałszywą propagandę o groźnych skutkach nadchodzącego ocieplenia. Ich propaganda jest bardzo skuteczna. Świadczy o tym szerokie rozpowszechnienie fałszywych przekonań o efekcie cieplarnianym i jego wpływie na nasze życie w nadchodzących latach.

Najważniejszą rolę w sprawach efektu cieplarnianego odgrywa powołana przez ONZ Międzyrządowa Komisja do Spraw Zmiany Klimatu IPCC (ang. Intergovernmental Panel on Climate Change). Trzeba zauważyć, że już samo powołanie takiej komisji oparte jest na przekonaniu, że istnieją zmiany klimatu, wymagające międzynarodowej interwencji. Przekonanie to nie dziwi u ekowojowników, którzy nigdy nie przywiązywali wagi do naukowego uzasadnienia ich wierzeń, ale nie przystoi międzynarodowej organizacji najwyższej rangi światowej, jaką jest ONZ. Powołanie IPCC zasługuje na uwagę także dlatego, że jest świadectwem ogromnego wpływu ekowojowników na organizacje międzynarodowe. Jest to pożałowania godne zjawisko, świadczące o zaniku prestiżu środowisk naukowych, które bezskutecznie protestowały w sprawach dotyczących efektu cieplarnianego.

Obserwacja działalności IPCC prowadzi do wniosku, że organizacja ta skupia ludzi nieuczciwych, którzy świadomie szerzą nieprawdziwe informacje. Znanym tego dowodem, a przy tym dowodem druzgocącym dla IPCC, jest sprawa “kija hokejowego”. Nazwa pochodzi od kształtu wykresu, który według IPCC obrazuje zmiany temperatury na północnej półkuli w ciągu ostatniego tysiąca lat. Według tego wykresu od roku 1000 do początku XX wieku temperatura nie ulegała zmianie i dopiero około roku 1920 zaczęła szybko rosnąć. Dlatego wykres swoim kształtem przypomina kij hokejowy, prosty na prawie całej długości a przy końcu ostro zagięty. Autorem tego wykresu jest wybitny członek IPCC Michael Mann ze współpracownikami. Wykres ten spotkał się z ostrą krytyką uczonych, ale w IPCC został przyjęty entuzjastycznie jako dowód, że dopiero rozwój przemysłowej gospodarki spowodował gwałtowny wzrost temperatury na naszym globie. Prawdziwy przebieg zmian temperatury przedstawia całkiem inny wykres, wyraźnie obrazujący średniowieczne ocieplenie i oziębienie podczas tzw. małej epoki lodowej. Kilkusetletnie ocieplenie na początku minionego tysiąclecia i następujące po nim długotrwałe oziębienie są faktami, które zostały opisane w licznych źródłach historycznych i potwierdzone przez obserwacje paleobiologiczne i inne. Szkoda, że w szkolnych programach nie ma wzmianki o zmianach klimatu, które w ubiegłych wiekach miały miejsce bez udziału ludzi. Ślepe przekonanie ekowojowników, że tylko dwutlenek węgla decyduje o temperaturze na Ziemi, każe im zapominać o klimatycznych zmianach w ubiegłych epokach geologicznych. Wolą nie mówić o tym, że jakiś nieznany a potężny czynnik spowodował cofnięcie się lodowca, który kilkanaście tysięcy lat temu przykrywał znaczne części Europy i Północnej Ameryki i był przyczyną okresowych zlodowaceń w ciągu ostatnich dwóch milionów lat. Nie wspomina się o tym w ekologicznych publikacjach ani na lekcjach geografii w szkołach.

Twierdzenie, że dwutlenek węgla może spowodować ocieplenie o katastrofalnych skutkach jest jednym z największych kłamstw ekologicznych i jednym z najbardziej szkodliwych. Trudno zrozumieć, dlaczego propaganda ostrzegająca przed globalnym ociepleniem mogła tak całkowicie opanować umysły większości polityków i wielu uczonych. Najwidoczniej do przekonywania ludzi nie są potrzebne dowody, bo wystarcza samo powtarzanie kłamstw.

A tutaj można znaleźć petycję wybitnych amerykańskich naukowców, którzy uważają globalne ocieplenie za jeden wielki szwindel.

Hymn wszystkich niewierzących w globalne ocieplenie:

Nawiasem mówiąc, filmik zdobył pierwszą nagrodę podczas Festiwalu Filmu Internetowego „Webcuts.07” w Berlinie.

EDIT: Przepraszam za taką bezkrytyczną wrzutę dużej porcji materiału na raz bez jakiegokolwiek komentarza, ale jak to robiłem, właśnie śpieszyłem się do pracy. Pora więc nadrobić zaległości. Czemu zdecydowałem się to opublikować? Nie tylko spodobał mi się filmik, ale ponadto słuchałem debaty w radiowej „Dwójce”, w której klimatolodzy twierdzili, że tak naprawdę, jeśli chodzi o globalne ocieplenie, cytując klasyka, „wiemy, że nic nie wiemy”. Powiedzieli też, że człowiek odpowiada za 5% globalnej emisji CO2. Zaintrygowało mnie to i poszperałem po necie, aby się dowiedzieć czegoś więcej… Po pewnym czasie wyrobiłem sobie opinię, że za globalne ocieplenie człowiek nie odpowiada, a wszystkie limity emisji gazów cieplarnianych są próbami kontrolowania czegoś, nad czym najprawdopodobniej nie mamy kontroli.

Reklamy

Tagi: , , ,

komentarze 2 to “Nie wierzę w globalne ocieplenie”

  1. mapo Says:

    I słusznie, że nie wierzysz w globalne ocieplenie; 650 naukowców z całego świata także nie wierzy – http://www.wiadomosci24.pl/artykul/globalne_nieocieplenie_nowy_raport_naukowcow_83713.html

  2. Kruk Says:

    Pewna inna stronka też przyjrzała się temu z bliska, ustawiając na miejscu kolejny elemencik układance zwanej – kłamstwem o globalnym ociepleniu. Artykuł długi, ale warto poczytać, polecam 😉

    http://pracownia4.wordpress.com/category/zagrozenia-dla-ziemi/

    i pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: