Mój mały wyjeździk…

Wyjechałem sobie ot tak, na wycieczkę. W ostatni weekend długiego weekendu. Właściwie na żywioł, bez żadnego planu trasy. Jedyne co wiedziałem to to, że wsiadam w pociąg o 3.20 do Świnioujścia. Co dalej? Posłuchajcie, jak mawia Wojciech Cejrowski…


„Jedzie facet pociągiem do Szczecina i nagle słyszy, jak za oknem coś kracze. Wygląda przez okno, a tam Wronki” ;]


IC Neptun na stacji w Krzyżu.


Mój pociąg do najkrótszych nie należał… Zdjęcie zrobiono z ostatniego (16) wagonu.


Pośród łanów biopaliwa… Się tego namnożyło w ostatnich latach jak szkodników ;]


Jeden z nowszych zmodernizowanych kibli. Stacja Choszczno.


Szczecin, niemiecki pociąg do Lubeki.


Вперёд! Stacja Goleniów.


Pociąg Świnoujście – Szczecin, znów modernizowany kibel, tylko że tym razem modernizowany wcześniej. Goleniów.


Znowu Szczecin, znowu niemiecki pociąg. Tym razem z nieco innej perspektywy…


I wtedy po raz pierwszy zobaczyłem Tatrę KT4Dt… (#102)


Pierwotna wersja wyglądu popularnego Konstala 105Na (szybki nad drzwiami i pod oknami w kabinie).


Nieco spokojniejsze ujęcie Tatry, tym razem #106.


Ten sam tramwaj w środku.


Mój tramwaj odjeżdża, mijając się z #103.


Tramwaj Tatra #103 przed jakimś budynkiem. Co to za budynek? Nie wiem, nie jego fotografowałem 😛


O, jaki ładny pociąg! Może by się nim zabrać? (Portowiec, Szczecin Dąbie)


W środku też nieźle wygląda…


I jeszcze zmienia lokomotywę!


I to na SPALINOWĄ!!!


I jaki ładny zachód słońca!

Po drodze było jeszcze jedno źródło mocnych wrażeń: pociąg z kibolami wracającymi z Warszawy do Lublińca. Całą drogę urozmaicali nam życie swoimi śpiewami. Pociąg był jednym z najbezpieczniejszych nocnych pociągów, jakimi jeździłem. Żaden kradziej nie odważył się kraść w pociągu, w którym musiałby uciekać slalomem pomiędzy siedzącymi na korytarzu kibicami bez gwarancji, że na żadnego nie wpadnie :>


Następny ranek, SA102-001 w Jeleniej Górze.


Ten sam pociąg w środku. Podczas jazdy rzucało w tym niesamowicie (dwuosiowe podwozie robi swoje). Jak wyszedłem do klopa, musiałem się mocno trzymać, żeby nie było jak w wierszu „Poranek wczesny, jadę pośpiesznym…”


Platforma Obywatelska, Lwówek Śląski. Na twarzy widoczne ślady zmęczenia ;]

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Mój mały wyjeździk…”

  1. cudakid Says:

    AAAAAAAAA PSOR BYŁ W SZCZECINIE 😀

    POZDRAWIAMY SZCZECIN, MIASTO ZARAZONE WESTSIDEM!!!! (i przy okazji moja rodzinke :P)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: